Czy wiesz, że?
Oh, myślisz, że jesteś ekspertem od rowerów? Wiesz wszystko o skoku zawieszenia, geometrii ram i przełożeniach? Potrafisz wymienić ostatnich czterech zwycięzców Tour de France (kobiet) oraz tych z Mistrzostw Świata UCI? Szacunek! Ale obstawiamy, że nie znasz jeszcze tych 10 ciekawostek o jeździe na rowerze.
1. Leonardo da Vinci NIE był wynalazcą roweru.
W szkicowniku "Codex Atlanticus", który artysta stworzył między 1480 a 1510 rokiem, znajduje się rysunek, który wygląda dość podobnie do dzisiejszego roweru... Jednak ten prototyp nigdy nie został zbudowany - co może również mieć związek z tym, że historycy odkryli, że ów rysunek został stworzony dopiero około 1960 roku przez włoskiego mnicha. Prawdopodobnie na podstawie oryginału. Tyle tylko, że ten najwyraźniej zaginął...

Ale kto dokładnie jest pionierem naszego ulubionego środka transportu? Cóż, to kwestia dyskusyjna. Głównie z powodu pytania, który z licznych prototypów i patentów, które gromadziły się od 1791 roku, naprawdę był "rowerem" lub po prostu konstrukcją na dwóch kołach, która była w połowie do niego podobna.
Comte de Sivrac zaprezentował rower w kształcie hulajnogi w Paryżu w 1791 roku, ale nie można było nim kierować. Baron Karl Drais dodał siodło i (działające) kierownicę do swojego modelu w 1817 roku, a najpóźniej od 1960 roku z rowerem Pierre'a Lallementa naprawdę możemy mówić o pierwszym "rowerze" w dzisiejszym sensie. Nie jest jasne, kto dokładnie był pierwszym. Na pewno nie był to Da Vinci.

2. Pierwszy rower górski ważył 35 kg.
Ok, więc Włosi nie wymyślili roweru jako całości. Ale wymyślili rower górski: to dzięki włoskiej firmie rowerowej Bianchi mamy zawieszenie w rowerach. Na początku I wojny światowej Bianchi radził sobie świetnie - z milaneskiej fabryki co roku wychodziło prawie 45 000 rowerów. Włoska armia postanowiła skorzystać z tego doświadczenia i zleciła firmie produkcję pojazdów wojskowych w 1912 roku. Efekt? Rower z pełnym zawieszeniem z opcjami montażowymi dla karabinów i innych broni dla Bersaglieri, piechoty rowerowej. Mógł ważyć 35 kg, ale hej: był pierwszym rowerem górskim.
3. Najdłuższy rower na świecie przyciąga uwagę w wielu torach pływackich.
Mierzy pełne 47,5 m i znalazł się w Księdze Rekordów Guinnessa w 2020 roku. Wymogiem było, aby rower miał tylko dwa koła (oczywiście) i było na nim można jechać przynajmniej 100 m bez potrzeby zsiadania z niego lub dotykania ziemi stopami. Ostatni rekord należał do Berniego Ryana z Australii i był prawdziwym rodzinnym przedsięwzięciem. Bernie zaprojektował i zbudował rower, jego żona Ruth nim kierowała, a syn Trent podjął się ogromnego zadania pedałowania przez linię 100 m.

Propsy dla tych, którym się należą. Mała krytyka z naszej strony jednak: z perspektywy designu, 47,5 m długi rower mógłby się lepiej prezentować - wygląda jak kratownica umieszczona pomiędzy dwoma kołami. Ostatni rekordzista (41,4 m) z Uniwersytetu Południowej Australii był trochę bardziej kreatywny.
4. Najdroższy rower na świecie ledwo unika bycia okrutnym dla zwierząt.
Wyjątkowy brytyjski artysta Damien Hirst znany jest ze swojej pracy z zwierzętami. W swoim dziele Fizyczna niemożliwość śmierci w umyśle kogoś żyjącego, całkowity rekin skończył w szklanym pudełku wypełnionym formaldehydem; w Daleko od stada, wypchane owce były wystawiane w tych samych warunkach w muzeach na całym świecie. A dla roweru Butterfly Lance'a Armstronga artysta przymocował niezliczone skrzydła z prawdziwych motyli do Trek Madone, na którym amerykańska ikona kolarstwa przejechała ostatni etap Tour de France 2009 i dosłownie przeleciała przez linię mety - celowo. Rower został później sprzedany na aukcji przez Sotheby's za ogromną kwotę 500 000 euro.

Czy motyle naprawdę były zabijane dla tego dzieła, pozostaje niejasne. Ale to nie tak, że Hirst nie ma ciemnej przeszłości w tym zakresie: podczas wystawy w 1991 roku W miłości i poza nią, artysta wypełnił całą salę białymi płótnami, do których przymocowano prawdziwe kokony motyli. W czasie wystawy tysiące zwierząt wylęgały się, fruwały po pomieszczeniu, żywiły ze zgniłych owoców, rozmnażały się, składały nowe jaja - i umierały masowo z powodu niekorzystnych warunków małej sali.

5. Zwycięzcy Tour de France jeżdżą średnio z prędkością 40 km/h.
Podwójny Zwycięzca Tour de France Jonas Vingegaard miał niesamowitą średnią prędkość wynoszącą 42,03 km/h podczas Tour de France 2022. Na odległości 3 344 kilometrów. Imponujące jest to, że nie tylko pobił poprzedni rekord Lance'a Armstronga, który wówczas był pod silnym wpływem środków dopingujących, ale także to, że średnia prędkość na Tour de France prawie podwoiła się w ciągu ostatnich 100 lat. W latach 20. wynosiła tylko 25,5 km/h.
6. Jazda na rowerze kosztuje 16 razy mniej niż prowadzenie samochodu.
Obliczenie, ile poszczególne środki transportu kosztują nas na poziomie społecznym, to zadanie dość skomplikowane, ale nie takie, którego Niemiecka Federalna Agencja Środowiska nie podejmuje. W 2017 roku doszła do wniosku, że każdy kilometr przejechany samochodem kosztuje społeczeństwo w całości 5,66 centa. Jednak każdy kilometr przejechany na rowerze kosztuje tylko 0,39 centa.

W skład tego wchodzą nie tylko koszty zakupu, utrzymania i napraw, ale także koszty zewnętrzne, takie jak efekty środowiskowe prowadzenia i jazdy na rowerze (smog, hałas i wynikające z tego problemy zdrowotne, takie jak stres czy szumy uszne), koszty uszkodzeń budynków i materiałów, straty plonów i utraty bioróżnorodności (wszystko spowodowane nadmiernymi emisjami), ale także bardziej przyziemne koszty, takie jak budowa dróg oraz produkcja, transport i utylizacja znaków drogowych. A wtedy staje się jasne: rower oszczędza nam jako społeczeństwu mnóstwo pieniędzy. I również zmartwień.
7. Niektóre luksusowe rowery są tańsze niż nowy S-Works.
Haute couture i rowery nie mają ze sobą wiele wspólnego. Niemniej jednak, wielkie domy mody z roku na rok coraz chętniej zaglądają w świat rowerów i chcą się zaangażować. To tej ciekawości i fascynacji designem "roweru" zawdzięczamy rowery couture od Chanel, Dolce Gabbana, Louis Vuitton oraz współpracę między Van Moof a Loewe. Ironia w tym?

Chociaż te marki znane są z nieograniczonego luksusu, ekstrawagancji i bogactwa, niejednemu zapalonemu rowerzyście ceny tych rowerów mogą być przyjemnym zaskoczeniem: rower Gucci x Bianchi był dostępny za 8 500 euro, podczas gdy rower od wynalazcy Birkin Hermès kosztował tylko 8 100 euro. To oczywiście dużo pieniędzy. Natomiast rower Specialized S-Works SL 8 kosztuje dwa razy więcej, w zależności od modelu.

8. Najszybszy rowerzysta na świecie pokonuje każdego przeciętnego samochodu.
Od września 2018 roku amerykańska rowerzystka Denise Mueller-Korenek jest rekordzistką świata w najszybszej prędkości kiedykolwiek osiągniętej na rowerze. Jechała z niesamowitą prędkością 296 km/h w podmuchu powietrza. Tak szybko leci Boeing tuż przed startem.

Jak to działa? Specjalnie zaprojektowany rower produkowany jest do takich ekstremalnych prędkości, którego biegi są tak mocne, że trzeba najpierw podnieść prędkość do 150 km/h, zanim rowerzyści będą mogli puścić kabel napędowy i następnie przyspieszyć samodzielnie. Aby zapewnić niezbędny podmuch powietrza przy tak dużych prędkościach, przed rowerem jedzie samochód, który muszą prowadzić profesjonalni kierowcy - i zawsze jest kilka centymetrów przed sportowcami. Powinno być jasne, że wyścig tak blisko za samochodem przy prędkości prawie 300 km/h na rowerze jest absolutnie zagrożony życiem. Dlatego rekord Mueller-Korenek jest jeszcze bardziej szalony.
9. Jeden rower sam w sobie jest obiektem kultu. Weź 3 144 z nich, a przejdziesz do historii sztuki.
Chiński artysta konceptualny i aktywista na rzecz praw człowieka Ai Wei Wei od 2008 roku wielokrotnie wykorzystuje rowery w swoich dziełach instalacyjnych. Po raz pierwszy miało to miejsce w jego pracy Bardzo Yao, w której stosował 760 rowerów jeden na drugim i przekształcał je w gigantyczną rzeźbę. W ramach różnych wersji instalacji Forever Bicycle, pozostaje wierny tej idei i ponownie używa rowerów, aby otworzyć nowe formy interpretacji chińskiego społeczeństwa.

10. Na świecie znajduje się ponad 1 miliard rowerów.
A to przy ponad 8 miliardach ludzi na planecie. Nie jest tak wiele rowerów, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać, prawda? Szczególnie w świetle tego, że niektórzy z was posiadają ich pięć.
Chiny rzeczywiście mają najwięcej rowerów, z ponad 450 milionami, tuż za nimi USA i Japonia z odpowiednio 100 i 75 milionami.
Na buycycle mamy obecnie nieco ponad 17 000. szosówek, gravel lub rower górski: na pewno znajdziesz odpowiedni rower dla siebie w naszej ofercie - używany, w doskonałym stanie i o 60% tańszy. Dlatego warto przeszukać naszą stronę internetową, a jeśli chcesz sprzedać jeden z pięciu rowerów, które posiadasz, z buycycle jest to równie łatwe, szybkie i bezpieczne, jak zakup roweru. Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące naszych 10 najciekawszych faktów o jeździe na rowerze lub naszej platformy jako takiej, zespół buycycle jest zawsze do Twojej dyspozycji. Aby uzyskać więcej informacji o rowerach, nasz blog to najlepsze miejsce, do którego możesz się udać. Na razie życzymy ci, jak zawsze: udanych zakupów, udanej jazdy na rowerze!